Antykomunizm polski

Kto był pierwszym polskim antykomunistą? Jak widziano komunizm zanim powstał Związek Radziecki? Dlaczego postrzegano w nim ideologię degradującą godność człowieka?

Na te i inne pytania możemy znaleźć odpowiedzi w książce „Antykomunizm polski. Tradycje intelektualne” pod red. Bogdana Szlachty. To unikatowe wydawnictwo ukazuje sylwetki 52 Polaków, którzy na przestrzeni wieków zetknęli się z tą jedną z najbardziej zbrodniczych ideologii w historii ludzkości. Dla zaprezentowania poglądów każdej postaci redaktorzy wybrali jeden tekst reprezentatywny dla jego poglądów. Teksty zostały poprzedzone krótkimi notkami biograficznymi o ich autorach.

Pierwsza część antologii poświęcona jest komunizmowi w jego ojczyźnie – zachodniej Europie. Już w 1848 r. gdy Marks i Engels ogłosili „Manifest Komunistyczny” w Londynie spotkało się to z miażdżącą krytyką takich pisarzy jak Zygmunt Krasiński czy Antoni Maurycy Szymański. Krasiński pisał:

Bo oczywiście komunizm tyraniją,
Ni takiej znają niewoli na świecie ci,
których Turek albo Chińczyk gniecie.
Przed komunizmu dopiero obliczem
każda jednostka w społeczeństwie – niczem.

Zygmunt Krasiński, „Dzień dzisiejszy”

Druga część antologii opisuje zderzenie z pierwszym państwem komunistycznym na świecie – komunistyczną (od 1917 r.) Rosją. Znany popularyzator kultury i literatury starożytnej Jan Parandowski pisał:

Sekciarstwo i fanatyzm lub wrodzona dzikość pozwalały im zapomnieć o wszelkich względach [wobec] ludzkości. To są ludzie dogmatu socjalnego, który ich zaślepia i uzbraja w siłę, energię, okrucieństwo. Albowiem nie ma nic niebezpieczniejszego ponad to, gdy pewna idea ogólna i szeroka wciśnie się do mózgu małego i ciasnego.
Jan Parandowski, „Bolszewizm i bolszewicy w Rosji”, Warszawa 1920

Trzecia część poświęcona jest komunizmowi od utworzenia PRL aż do upadku Związku Radzieckiego w 1991 r. Zawarta jest tutaj bardzo przenikliwa analiza „polskiego” komunizmu pióra Ignacego Matuszewskiego:

Komunizm „polski” nigdy nie był polski – zawsze był antypolski. Komunizm rosyjski był antycarski, antydemokratyczny – nie był jednak antyrosyjski. W komunizmie rosyjskim, mimo wszystkich „marksizmów” tułały się echa słowianofilstwa. Prądy „rewolucyjnego imperializmu” zaznaczały się tak wyraźnie, że Lenin uważał za potrzebne zwalczać je we własnym środowisku, zwłaszcza przed rewolucją. Komuniści rosyjscy chcieli opanować państwo rosyjskie lecz nie zamierzali go zniszczyć; chcieli je zamienić w narzędzie swoich planów, ale nie zniszczyć.

Natomiast kiedy komuniści „polscy”, na długo przed pierwszą wojną, zaczęli pracę pod nazwą „Socjal-demokracji Królestwa Polskiego i Litwy”, już wówczas walczyli z państwem polskim… którego nie było. Wołali głośno, że naród polski niezdolny jest i niegodny samodzielnego istnienia. Nienawidzili samej myśli o możliwości zmartwychwstania Polski niepodległej. Róża Luksemburg polemizowała przed pierwszą wojną światową z Leninem, dowodząc, jako „Polka”, że niepodległościowe dążenia polskie są „reakcyjne”. To nie przypadek, że w 1905 r. Esdecy pienili się na widok sztandaru polskiego i wrzeszczeli „precz z białą gęsią”, choć nie był to sztandar ucisku, lecz powstania. Nic dziwnego, że dzisiaj nienawidzą nie tylko Piłsudskiego, ale i Jagiełły i Chrobrego.

Prawdopodobnie inne były źródła nienawiści do Polski u Feliksa Kona, inne zaś u Feliksa Dzierżyńskiego. Różne mogły być motywy nienawiści do Polski Radka, Marchlewskiego, Unszlichta, Wasilewskiej, Żymirskiego, Bieruta… Jedno zdaje się pewne: że antypolskie nastawienie „polskich” komunistów stało się całym ich programem. W ciągu 20 lat niepodległości byli przeciw Polsce w każdej sprawie: w sprawie Wilna i Śląska, Lwowa i Gdańska, Cieszyna i Pomorza, granic Traktatu Ryskiego, granic Traktatu Wersalskiego. Byli wreszcie przeciw Polsce, napadniętej przez Hitlera.
Partia komunistyczna niemiecka nie wyrzekła się nigdy programu państwowego niemieckiego: przeciwstawiała się Traktatowi Wersalskiemu, „jednostronnemu” rozbrojeniu. (…)

Taki był dobór naturalny w tej partii. Po r. 1918 każdego z nich, który nie dość nienawidził Polski albo się z nienawiści cucił – zabijano. Tak rozstrzelano Heldmana, Dąbala, Wojewódzkiego i innych.
Natomiast proces odwrotny odbywał się w partii komunistycznej rosyjskiej. Tam rozstrzeliwano tych, co próbowali stawiać interesy międzynarodowego proletariatu ponad interes imperium sowieckiego. Los Trockiego jest tego symbolem. Pan stawał się coraz bardziej panem – sługa coraz bardziej sługą.

Dziś dygnitarze rosyjscy patrzą na nienawidzących własnego państwa komunistów „polskich” jak na psychopatów, którym można powierzyć dzieło zniszczenia, ale których się nie traktuje, jak równych.

Niebezpieczeństwo rządów komunistycznych nad Polską jest dlatego większe, niż niebezpieczeństwo rządów komunistycznych nad jakimkolwiek innym krajem, że władza w ręku „polskich” komunistów jest nie tylko władzą posłusznych obcych agentów, lecz także władzą psychopatów, gotowych niszczyć nie tylko z rozkazu, ale z własnego porywu, burzyć nie tylko teraźniejszość, ale i całą przeszłość, nie tylko dla politycznego zwycięstwa, lecz przede wszystkim dla dania upustu patologicznej namiętności.

Kolaboracja z komunistami wszędzie na świecie jest błędem. Kolaboracja z komunistami w Polsce jest więcej niż błędem – jest szaleństwem.
Ignacy Matuszewski, „‚Polski’ komunizm”, Detroit 1946

Zaprezentowane tutaj cytaty są tylko fragmentem tej bardzo ciekawej i zróżnicowanej antologii. „Antykomunizm polski” będący 31. tomem z Biblioteki Myśli Politycznej został wydany przez krakowski Ośrodek Myśli Politycznej dwadzieścia lat temu w 2000 r. jednak bogactwo zawartych w nim tekstów jest właściwie ponadczasowe. Szczególnie wobec współczesnego nawrotu tej utopijnej ideologii w świecie zachodnim.

Niestety nakład tego wydawnictwa został już dawno wyczerpany i próżno go szukać na aukcjach internetowych czy antykwariatach. Na szczęście egzemplarz „Antykomunizmu polskiego” dostępny jest w Bibliotece Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach przy ulicy Uniwersyteckiej 19. Wydawnictwo to warto mieć u siebie w domu choćby w formie kserokopii.

Pozwoliłem sobie załączyć do niniejszego wpisu skany spisu treści książki, aby mogli zapoznać się państwo z wszystkimi nazwiskami ujętych w nim autorów.

Bruno Marek Wojtasik

„Śmierć błazna” – obraz litewskiego malarza Stasysa Eidrygieviciusa ilustrujący upadek Związku Radzieckiego w 1991 r.

Załączniki: