Leonard Mieczysław Fudala ps. „Ryski”, „Okularnik”, „Spadochroniarz” (1925-1950)

Urodził się 3 listopada 1925 roku w Suchedniowie. W okresie okupacji niemieckiej należał do Narodowych Sił Zbrojnych w Skarżysku Kamiennej. Pełnił funkcję dowódcy sekcji propagandowo – wywiadowczej w stopniu plutonowego. W tym czasie ukończył Liceum Matematyczno – Fizyczne w Skarżysku Kamiennej. Po wojnie nadal był członkiem NSZ. Przez organizację został wysłany na studia do Warszawy. Studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego i na Wydziale Dyplomatyczno – Konsularnym Akademii Nauk Politycznych. 8 lutego 1949 r. został aresztowany w Warszawie i przekazany 15 kwietnia do dyspozycji Urzędu Bezpieczeństwa w Kielcach.

Zgodnie z jego relacją był więziony i katowany w budynku UB przy obecnej ulicy Paderewskiego. Rodzinie opowiadał, że dawano mu do jedzenia bardzo słonego śledzia nie podając wody. Dlatego z pragnienia pił własny mocz. Opisywał „karę stołka” oraz zamykanie go nago w pomieszczeniu wypełnionym zimną wodą i moczem. Na przesłuchaniach stawiano przed nim kubek z wodą i zanim zdążył się napić, wylewano na podłogę. Rzucał się wtedy by choć trochę wylizać z podłogi, a jego oprawcy kopali go w tym czasie.

26 listopada 1949 r. lekarz więzienia kieleckiego stwierdził u niego objawy choroby umysłowej. W grudniu został przewieziony do szpitala psychiatrycznego w Kobierzynie, gdzie przebywał do momentu wypuszczenia na wolność. Według opisu ze szpitala, był zdrowy fizycznie chociaż ważył tylko 43 kilogramy przy wzroście ponad 170 cm. 22 lutego 1950 r. umorzono przeciwko niemu śledztwo. Do domu został przywieziony 16 marca. Był tak skatowany, że 28 kwietnia 1950 roku zmarł. Na trzy tygodnie przed śmiercią przyszli do niego funkcjonariusze UB, aby podpisał dokument, że nie ma pretensji za to co się stało w więzieniu. Odwrócił wtedy głowę w stronę ściany, nic się nie odezwał i niczego nie podpisał.

Artur Szlufik

Leonard Mieczysław Fudala upamiętniony jest na Murze Pamięci OMPiO.

ENGLISH

Leonard Mieczysław Fudala, pseudonyms “Ryski”, “Okularnik”, and “Spadochroniarz”, was born on November 3, 1925, in Suchedniów. During the German occupation, he belonged to the National Armed Forces (NSZ) in Skarżysko-Kamienna. He served as a section commander in the propaganda and intelligence department, holding the rank of lance corporal. During this time, he graduated from the Mathematics and Physics High School in Skarżysko-Kamienna. After the war, he remained a member of the NSZ. He was sent by the organization to pursue higher education in Warsaw, where he studied at the Faculty of Law of the University of Warsaw and the Faculty of Diplomacy and Consular Services at the Academy of Political Sciences. On February 8, 1949, he was arrested in Warsaw, and on April 15, he was transferred to the custody of the Security Office in Kielce.

According to his account, he was imprisoned and tortured in the security office building on what is now Paderewskiego Street. He told his family that he was given highly salted herrings to eat without being provided any water. Out of extreme thirst, he resorted to drinking his own urine. He described the „stool punishment” and being locked naked in a cell filled with cold water and urine. During interrogations, a mug of water would be placed in front of him, but before he could drink, it was poured onto the floor. He would throw himself down to lick whatever he could off the floor while his tormentors kicked him.

On November 26, 1949, the Kielce prison doctor diagnosed him with symptoms of mental illness. In December, he was transferred to the psychiatric hospital in Kobierzyn, where he remained until his release. According to the hospital records, he was physically healthy despite weighing only 43 kilograms, while being over 170 cm tall. On February 22, 1950, the investigation against him was dropped. He was brought back home on March 16. He had been so brutally tortured that he passed away on April 28, 1950. Three weeks prior to his death, UB officers visited him to demand that he sign a document stating he held no grievances regarding what had happened to him in prison. He simply turned his head toward the wall, remained silent, and signed nothing.

Translated by Ewa Wyrzykowska