Wiek Filantropów

utworzone przez | lis 6, 2026 | aktualności, blog

Wiek XIX bywa często nazywany w Polsce wiekiem filantropów ponieważ to w tym czasie, w wobec braku własnego państwa, pomoc najuboższym stała się ważną formą aktywności społecznej, patriotycznej i narodowej. Wobec polityki rusyfikacyjnej i germanizacyjnej polskie społeczeństwo samo organizowało opiekę nad najbardziej potrzebującymi, której nie zapewniali zaborcy. Dobroczynność pełniła funkcję substytutu państwowości, a działalność na tej niwie uznawano za najwyższą zasługę dla kraju.

Przez wieki głównym filarem dobroczynności był Kościół katolicki. Po upadku Rzeczpospolitej w samym zaborze rosyjskim w roku 1819 r. zlikwidowano 38 klasztorów. Podczas drugiej fali konfiskat majątków zakonnych w 1832 r. zlikwidowano 194 klasztory. W trzeciej, w ramach represji po powstaniu w 1864 roku, carat skasował 114 klasztorów w tym m.in. zakony szarytek czy bonifratrów, zajmujące się prowadzeniem szpitali, sierocińców i przytułków dla starców. Większość pozostałych klasztorów skazano na tzw. wymarcie (zakazano przyjmowania nowicjuszy).

Do aktywności filantropijnej poczuwała się nie tylko szlachta, ale również coraz bardziej zamożne mieszczaństwo. Pomoc ubogim, sierotom czy chorym traktowano jako obowiązek obywatelski i sposób na podtrzymanie więzi narodowych pod zaborami. Zakładano ochronki, przytułki dla starców, szkoły dla chłopskich dzieci, szpitale, nierzadko przepisywano cały lub część swojego majątku na te cele. Bogacące się mieszczaństwo, bankierzy i przemysłowcy (np. w Warszawie) potrafili przekazać jednorazowo olbrzymie dotacje na cele charytatywne.

Trzeba jednak pamiętać, że Polska w tym czasie znajdowała się pod zaborami i wszelka działalność, nawet charytatywna, zawsze wiązała się z nadzorem władz, np. we wszystkich trzech zaborach organizacje charytatywne nie mogły działać bez zgody władz państwowych i zatwierdzenia przez nich statutu. Wszelkie kluczowe decyzje, w tym wybór władz towarzystw, wymagały pozwolenia. Obawiano się, że pod płaszczykiem niesienia pomocy biednym Polacy będą prowadzić nielegalną działalność niepodległościową lub narodową. Dlatego władze zaborcze z dużą nieufnością podchodziły do oddolnych zrzeszeń.

Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności

Największą organizacją filantropijną było powstałe z inicjatywy hrabiny Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej w 1814 r. Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności. Wśród członków założycieli znaleźli się m.in. Julian Ursyn Niemcewicz, Stanisław Staszic, Anna z Zamoyskich Sapieżyna, Maria z Czartoryskich księżna Wirtemberska, Michał Bergozoni – osobisty lekarz Stanisława Augusta Poniatowskiego, Józef Lipiński – sekretarz generalny Izby Edukacyjnej. Towarzystwo zajmowało dawne budynki poklasztorne na Krakowskim Przedmieściu na których frontonie widniał napis „Res sacra miser” („Ubogi rzeczą świętą”). Prowadziło nie tylko bardzo potrzebne przytułki dla ubogich i starców, ochronki dla ubogich dzieci i domy sierot, tanie kuchnie, ale również czytelnie, biura pośrednictwa pracy, kasy pożyczkowe i oszczędnościowe, zakłady poświęcone opiece, wychowaniu i nauczaniu sierot i dzieci oraz młodzieży.

Tak olbrzymie przedsięwzięcie było sprawnie zarządzana przez ks. Adama Czartoryskiego, a później przez kolejnych następców. Utrzymywało się dzięki olbrzymim funduszom pochodzącym nie tylko ze składek członkowskich, ofiar dobrowolnych, z zapisów testamentowych, darowizn, loterii, koncertów i innych imprez urządzanych na korzyść ubogich, a także dochodów z fabryki włókienniczej i innych nieruchomość oraz zapisanych w 1892r. przez hr. Eugeniusza Suchodolskiego dóbr Gościeradów. Wśród członków Towarzystwa znalazło się wiele osób z ówczesnej elity m.in. Tadeusz Lubomirski, Jan Gotlieb Bloch, Bolesław Prus czy pierwsza kobieta lekarz – Anna z Tomaszewiczów Dobrska.

„Ratować przeszłość dla przyszłości”

Po insurekcji kościuszkowskiej i zajęciu Warszawy przez gen. Suworowa, caryca Katarzyna II nakazała wywiezienie zbiorów Biblioteki Załuskich do Petersburga. Biblioteka ta była największą, publiczną biblioteką na kontynencie europejskim otwartą dla publiczności w 1747 r. Pełniła rolę biblioteki narodowej, gromadząc, katalogując i udostępniając możliwie pełny zasób narodowego piśmiennictwa. Przewieziony do Rosji zbiór, liczący 400 tysięcy tomów, 20 tysięcy rękopisów i 40 tysięcy rycin, stał się podwaliną do budowy Cesarskiej Biblioteki Publicznej. Ponowna próba gromadzenia zbiorów przez Warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk zakończyła się w 1832 r. również konfiskatą i wywiezieniem księgozbioru liczącego przeszło 100 tys. woluminów do Rosji.

Wobec takiego barbarzyństwa zrozumiano, że jest pilna potrzeba gromadzenia narodowych pamiątek, aby ocalić je od zniszczenia i bezpowrotnej utraty. Zaczęto zbierać książki, rękopisy, dzieła sztuki i wszelkie dokumenty dotyczące przeszłości kulturalnej kraju. W zaborze austriackim, stosunkowo najbardziej liberalnym, Józef Maksymilian Ossoliński historyk, badacz polskiej literatury, pisarz i tłumacz tworzył własną bibliotekę, w której zgromadził około 30 tysięcy druków (w tym 18 tysięcy polskich), ponad 700 rękopisów, 130 map i atlasów, około 2 tysięcy rycin, ponad 350 monet i medali oraz 20 obrazów.

W 1816 r. Ossoliński podjął decyzję o przekazaniu narodowi polskiemu własnych zbiorów. Chciał aby poprzez wyznaczony plan działań biblioteka stała się również centrum naukowym. W zaborze austriackim były największe szanse na respektowanie przez władze założeń fundatora. Statut został zatwierdzony przez cesarza Franciszka I. Zgodnie z założeniami w bibliotece miało funkcjonować towarzystwo naukowe, drukarnia, w której publikowane miały być czasopismo naukowe oraz prace dotyczące bibliografii i piśmiennictwa polskiego, miało także fundować stypendia naukowe dla studentów i młodych naukowców polskich. Na potrzeby przyszłej biblioteki Ossoliński zakupił we Lwowie zrujnowane budynki dawnego klasztoru. Do jego działań przyłączył się ks. Henryk Lubomirski, który postanowił, że jego zbiory składające się z 12 920 obiektów, w tym 5 520 obiektów graficznych, około 5 150 obiektów numizmatycznych, zbioru militariów i pamiątek historycznych oraz około 2 000 druków i 250 rękopisów miały być przyłączone do zbiorów Ossolińskich tworząc wyodrębnioną kolekcję w postaci Muzeum Lubomirskich.

Równolegle podobną działalność w zaborze pruskim prowadził hrabia Edward Raczyński. Wydawał źródła i prace historyczne, traktaty polityczne, pamiętniki, przekłady z literatury antycznej. Był fundatorem pierwszej publicznej biblioteki w zaborze pruskim w Poznaniu, która powstała w 1828 roku. Przeznaczył dla niej swój prywatny księgozbiór, który pochodził m.in. ze skupowanych przez niego ze kasowanych przez władze pruskie zakonów. Raczyński zajmował się również szeroko pojętą dobroczynnością. Z jego pieniędzy wybudowano w Poznaniu dla miasta sieć wodociągową, założono w Jeżewie k. Śremu szkołę rolniczą, odnowiono zamek w Będzinie na Śląsku, przeprowadzono meliorację łąk nadobrzańskich, Przyczynił się do budowy kaplicy-mauzoleum pierwszych władców Polski w katedrze poznańskiej, do której ufundował spiżowe posągi Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Podobne działania podjął inny arystokrata z Wielkopolski, Tytus Działyński, który postanowił, że będzie tworzył księgozbiór narodowy. W 1828 r przeniósł zbiory rodzinne do Kórnika, co zapoczątkowało tworzenie z nich bazy źródłowej do badań nad dziejami Polski. Nie przekazał jednak formalnie zbiorów na rzecz społeczeństwa, słusznie obawiając się ich przejęcia przez zaborcę i wypaczenia ideałów, które przyświecały jej tworzeniu jak to miało to miejsce w wypadku biblioteki Raczyńskich.

W zaborze rosyjskim po złych doświadczeniach związanych z przejęciem przez zaborcę zbiorów dwóch bibliotek narodowych nie przekazywano już formalnie zbiorów na rzecz państwa. Biblioteki pozostawały w rękach rodzin zapewniając im funkcjonowanie z funduszy ordynacji. Tylko takie działania mogły stanowić podstawę prawną, z którą liczył się zaborca. Na takiej zasadzie powstały biblioteki warszawskie — Krasińskich z fundacją Świdzińskiego, Przeździeckich, Zamoyskich. Mogły one względnie swobodnie spełniać swe zadania fundacji naukowych jako części składowe ordynacji.

Wszystkie te trzy bibliotek posiadały wspaniałe zbiory. W skład biblioteki Krasińskich wchodziła osiemnastowieczna kolekcja Tomasza Czapskiego, zbiory własne rodzinne oraz ogromne zbiory, obejmujące 21912 dzieł, 1031 rękopisów, 12492 ryciny, ok. 3000 monet, 136 obrazów i 246 zabytków archeologicznych, zebrane przez Konstantego Świdzińskiego.

Biblioteka Przeździeckich składała się z książek z bibliotek królewskich Zygmunta Augusta, Jana Kazimierza i Jana III Sobieskiego, z ok. 600 inkunabułów, z czasopism z pierwszej połowy XIX wieku oraz prac naukowych z zakresu historii, historii sztuki, heraldyki, teologii a także pamiętniki, archiwów rodowych Przezdzieckich i Tyzenhauzów, materiałów dotyczących Legionów Polskich we Włoszech, z archiwum Kościuszków, 75 kodeksów dyplomatycznych polskich i ruskich z lat 1239-1751, sobiescina (141 dokumentów).

Biblioteka Ordynacji Zamoyskich, której początki sięgają kanclerza i hetmana Jana Zamoyskiego, zawierała najcenniejsze zabytki piśmiennictwa polskiego, m.in. nabyty w 1814 roku od mnichów tynieckich Sakramentarz tyniecki z XI wieku.

Wszystkie te placówki pełniły rolę publicznych instytucji kulturalno-naukowej, choć nie zawsze formalnie. Ich fundatorzy zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji, że od nich zależy ile owych „pamiątek narodowych” zostanie zachowanych dla przyszłych pokoleń. Stąd troska nie tylko o gromadzenie jak największej ilości zbiorów, ale przede wszystkich o ich właściwe przechowywanie, katalogowanie i opracowanie.

Cdn

 

Ewa Działowska

Najnowsze posty

Odznaka 4 pułku piechoty Legionów

Odznaka 4 pułku piechoty Legionów

Oglądając część wystawy w Ośrodku Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej, poświęconą wydarzeniom prowadzącym do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, można natrafić na obiekt, który może wzbudzić lekkie niedowierzanie. W jednej z szuflad znajdują się...

Publiczna Egzekucja na Młynarskiej w Kielcach

Publiczna Egzekucja na Młynarskiej w Kielcach

30 września 1942 roku Niemcy powiesili dziesięciu Polaków przywiezionych z kieleckiego więzienia w publicznej egzekucji przed zakładem drzewnym „Henryków” przy ulicy Młynarskiej 133 (dziś ul. Mielczarskiego) w Kielcach.Zakład Drzewny "Henryków" podczas okupacji został...

Bohater spod Gruziatyna

Bohater spod Gruziatyna

Kielczanin Wincenty Siwiec był bohaterem bitwy pod Gruziatynem (dziś Hrusiatyn w powiecie łuckim na Wołyniu). Tu doszło do pierwszych walk legionów w czerwcowej ofensywie wojsk rosyjskich pod wodzą gen. Brusiłowa.20 czerwca 1916 roku po ciężkich walkach polskich...