OWP a Żydzi w województwie kieleckim

Po zamachu majowym w 1926 r. liderzy endecji utworzyli nową organizację narodową Obóz Wielkiej Polski. OWP założył Roman Dmowski 4 grudnia 1926 r. w Poznaniu. Niekwestionowany przywódca endecji wraz ze swymi współpracownikami postanowił powołać nową organizację, ponieważ Narodowa Demokracja została odsunięta od władzy przez marszałka Józefa Piłsudskiego w wyniku zamachu majowego. Powołanie OWP miało także na celu odzyskanie wpływów społeczno-politycznych przez narodowców. Jednym z istotniejszych punktów działalności OWP był bojkot ekonomiczny handlu żydowskiego. Konkurencja gospodarcza Polaków z ludnością żydowską była dla narodowców niezwykle istotna, ponieważ zwiększenie stanu materialnego ludności polskiej wiązało się z budową „państwa narodowego” i niezawisłością gospodarczą.

Dużą wagę działacze OWP przywiązywali do mniejszości żydowskiej w Polsce i w woj. kieleckim. W broszurze będącej programem „młodych” narodowców wobec mniejszości narodowych „Wytyczne w sprawach żydowskiej, mniejszości słowiańskich, niemieckiej, zasad polityki gospodarczej”, opublikowanej w 1932 r. Program wydany w Warszawie był reprezentatywny także dla narodowców także na Kielecczyźnie. W nim zaznaczono, że ludność żydowska zajmowała stanowiska w adwokaturze, medycynie, a także życiu gospodarczym. W kwestiach gospodarczych chciano, aby Żydzi nie mogli posiadać, ani dzierżawić ziemi. Propagowano odebrać należącą do Żydów ziemię bez odszkodowania na rzecz Skarbu Państwa, którą następnie planowano przeznaczyć dla polskich chłopów, przy zastosowaniu zasad reformy rolnej. Według narodowców polski przedsiębiorca mógł zatrudnić Żyda, tylko wtedy gdy nie było bezrobotnych Polaków. Ze względu na przywiązanie większości Polaków do religii rzymskokatolickiej oraz uczęszczanie na niedzielną Mszę Świętą, handel w tym dniu miał być zakazany, jak również nielegalna miała być lichwa.

Według spisu powszechnego z 1931 r. Żydzi stanowili 10,4% mieszkańców woj. kieleckiego. Żyli oni głównie w miastach – stanowiąc 30% mieszkańców . Natomiast na wsi żyło ich jedynie niecałe 4%. Na omawianym terenie w niektórych miastach i miasteczkach Żydzi stanowili ponad połowę mieszkańców, dla przykładu w Chmielniku, Działoszycach czy Wodzisławiu stanowili ponad 80% ludności. W związku z tym całkowicie przeważali nad ludnością polską nie tylko liczebnie, ale przede wszystkim ekonomicznie, ponieważ w wielu miejscowościach byli oni właścicielami większości kamienic i domów znajdujących się na rynku i w centrum miasta. Taka sytuacja miała miejsce w Chmielniku, gdzie 90% sklepów i straganów należało do ludności żydowskiej. Podobny stan rzeczy prezentował się w Opatowie i Szydłowcu. Charakterystyczną cechą mniejszości żydowskiej było to, iż w przeważającej mierze zajmowała się handlem (Żydzi prowadzili własne sklepy, a także dysponowali dość dużym udziałem w pośrednictwie), ale również rzemiosłem. Znikomy procent Żydów był zatrudniony w przemyśle górniczym, papierniczym, chemicznym czy mineralnym, bowiem nie przekraczali nawet 2% ogółu.

W woj. kieleckim działacze OWP omawiając tematykę żydowską wskazywali na ich zdaniem zbyt duży udział w życiu ekonomicznym kraju, dlatego podejmowali bojkot handlu żydowskiego. W pierwszych latach funkcjonowania OWP niewiele miejsca poświęcano kwestiom ekonomicznym. Dopiero po przejęciu władzy przez „młodych” w 1930 r. coraz częściej narodowcy podejmowali się czynnego bojkotu ekonomicznego Żydów. Kryzys gospodarczy, wzrost bezrobocia, obniżenie płac miało również niebagatelny wpływ na działalność endeckiej młodzieży, która winą za zły stan gospodarczy obarczała ludność żydowską.

Narodowcy szczególnie w pierwszej połowie lat 30-tych prowadzili działalność przeciw-żydowską. Liderzy OWP w regionie pragnęli do swych celów wykorzystać polską młodzież. Dlatego organizowano dla nich specjalne kursy (tzw. kółka żydoznawcze) na których dyskutowano o rozwoju handlu i rzemiosła żydowskiego, jak również szkolono w kwestii „czynnego” podjęcia bojkotu firm żydowskich oraz zachęcano młodzież do otwierania własnych warsztatów.

Zanim doszło do jawnego bojkotu ekonomicznego Żydów, instruktorzy OWP szkolili swych działaczy. Często prowadzącym wykład był działacz z innego województwa. Przekazywał on miejscowym członkom OWP swą wiedzę i doświadczenia z zakresu bojkotu ekonomicznego. Jednym z takich instruktorów był Bolesław Dukszta z Lublina. Przybył on do Kielc w październiku 1929 r. O wadze jego przyjazdu świadczy fakt, że narodowcy zorganizowali swe spotkanie razem politykami Stronnictwa Narodowego, a także członkami Towarzystwa „Rozwój”. Dukszta dzielił się swymi doświadczeniami, wrażeniami jakie odniósł w Lublinie. Ponadto zaapelował o solidarność wśród członków organizacji, która miała się wyrażać zapomogami finansowymi dla początkujących i rozwijających się polskich przedsiębiorców, a także wydał bezwzględny zakaz czynienia zakupów u Żydów.

Na początku lat 30-tych w związku z nasileniem się kryzysu gospodarczego, który spowodował upadek polskich przedsiębiorstw oraz pauperyzacje sporej części społeczeństwa, działalność antyżydowska zaostrzyła się. Narodowcy, zanim przystąpili do aktywnego bojkotu gospodarczego Żydów, prowadzili szkolenia ideowe wśród działaczy OWP. Jedno ze szkoleń, które było realizowane w praktyce, nosiło, według władz sanacyjnych, nazwę „Wycieczka”. Głównymi instruktorami byli endecy pochodzący z Wielkopolski i Pomorza. Akcja ta duże natężenie miała w pow. radomskim, opoczyńskim częstochowskim i kieleckim. Polegała ona na celowym wejściu przez danego działacza do sklepu żydowskiego i wygłoszeniu krótkiego zdania: „Acha, to jest sklep żydowski, a gdzie jest katolicki, bo u nas są tylko sklepy katolickie polskie”. Ta forma akcji bojkotowej, jeśli stosowana była w czasie, gdy w sklepie znajdowało się wielu klientów, musiała na nich oddziaływać emocjonalnie, ponieważ sugerowano, że w innych częściach państwa polskiego istnieje silna konkurencja gospodarcza między Polakami a Żydami. Z kolei żydowski właściciel sklepu miał powody do niezadowolenia. Mógł się obawiać utraty dominującej pozycji na rynku, a także poważnej straty wpływów finansowych lub co gorsza – powstania chrześcijańskiej placówki gospodarczej. Przedsiębiorcy żydowscy z pewnością zdawali sobie sprawę, że następnym krokiem polityków SN mogło być pikietowanie żydowskich sklepów, a zarazem tworzenie ich polskich odpowiedników oraz bezwzględny bojkot żydowskich placówek gospodarczych, co musiało się negatywnie odbić na ich finansach.

Często po odbytych szkoleniach akcja endeków przenosiła się na ulicę. Przed Bożym Narodzeniem w 1931 r. grupa „młodych” członków OWP na Kieleczczyźnie malowała na domach hasła: „Nie kupuj u Żydów. Precz z Żydami”. Ciężko jest ustalić, czy akcja znalazła posłuch wśród społeczeństwa, ponieważ policja natychmiast aresztowała narodowców.

W ostatnim roku funkcjonowania OWP czyli w 1932 r., działacze tej organizacji postanowili intensywniej działać na polu gospodarczym-antyżydowskim. Już na początku tego roku narodowcy rozpowszechniali ulotki nakłaniające do robienia zakupów wyłącznie w sklepach polskich, oraz zachęcali do bezwzględnego bojkotu handlu żydowskiego. Przedsięwzięcie było dobrze zorganizowane zapewne przez centralne lub okręgowe władze OWP. Akcja była ściśle skoordynowana i wystąpiła w tych powiatach, w których narodowcy mieli rozbudowaną strukturę tj. w pow. radomskim, częstochowskim, opoczyńskim, kieleckim i opatowskim. Na te okoliczności złożyło się kilka czynników. Jednym z nich był kryzys gospodarczy. Choć bezpośrednim impulsem mogła być śmierć Stanisława Wacławskiego zabitego przez żydowskiego studenta w trakcie zajść na Uniwersytecie Wileńskim, do których doszło ponieważ narodowcy sprzeciwiali się nadreprezentacji Żydów na niektórych kierunkach studiów np. medycynie czy prawie.

Bardzo aktywni endecy byli szczególnie w okresie świąt wielkanocnych. Działacze OWP w Ostrowcu wydali ulotkę w której dostrzegali, że kryzys gospodarczy spowodował pogorszenie finansów domowych wśród Polaków. Wiele osób było zmuszonych do znaczących oszczędności. Zachęcano aby robili zakupy tylko u swych rodaków. Czynienie zaopatrywania się u Żydów uważano za czyn naganny i haniebny, motywując działaczy i sympatyków OWP pisano w jednej z ulotek: ”Pamiętajmy że każda złotówka, przechodząca z rąk polskich do żydowskich, odebrana jest robotnikowi polskiemu, głodującemu z powodu braku pracy, odebrana jest polskiemu rzemieślnikowi i kupcowi, uginającym się pod ciężarem kryzysu”. Powyższe słowa zrobiły istotne wrażenie nie tylko na członkach OWP. Według starosty kieleckiego czy radomskiego, wielu Polaków w okresie świątecznym zrezygnowała z zakupów w żydowskich sklepach. Oprócz ulotek, narodowcy czynnie namawiali i wskazywali Polakom konkretny sklep prowadzony przez Polaka (nierzadko członka SN lub OWP), a także zniechęcali do czynienia zaopatrywania się u Żydów.

Członkowie OWP w pierwszych latach istnienia organizacji niewiele miejsca poświęcali kwestii żydowskiej. Dopiero w związku z pojawieniem się kryzysu gospodarczego i jego negatywnymi skutkami ekonomicznymi, aktywność OWP znacznie się spotęgowała. Narodowcy czynnie prowadzili bojkot handlu żydowskiego, zniechęcając ludność polską do czynienia zakupów w żydowskich przedsiębiorstwach. Jednocześnie starali się zakładać własne firmy, lub wspierać finansowo Polaków, którzy zdecydowali się na prowadzenie działalności gospodarczej.

 Łukasz Ospara

LITERATURA:

1. Borowiec T., Narodowa Demokracja a Żydzi w powiecie kieleckim w pierwszym dziesięcioleciu Polski niepodległej, [w:] „Między Wisłą a Pilicą. Studia i materiały historyczne”, pod red. G. Miernika, t. 4, Kielce 2003

2. Grzywna J., Krześniak D., Problematyka żydowska na łamach „Ojczyzny” 1918–1939, [w:] Kultura Żydów polskich XIX i XX wieku, Kielce 1992

3. Kaczmarek Z., Obóz Wielkiej Polski. Geneza i działalność społeczno-polityczna w latach 1926–1933, Poznań 1980

4. Podjacki W., Zagadnienie mniejszości słowiańskich w ideologii Ruchu Młodych Obozu Wielkiej Polski w latach 1927–1933, Toruń 2012

5. Rudnicki S., Obóz Narodowo-Radykalny. Geneza i działalność, Warszawa 1985